Strona główna

Ogłoszenie

Przypominamy o obowiązku systematycznego wnoszenia opłat z tytułu członkostwa w Klubie Sportowym "Wifama". Wpłat można dokonywać bezpośrednio w sekretariacie klubu, hala sportowa. Łódź, ul. Niciarniana 1/3 u dyr. M. Kwiatkowskiego,
lub przelewem na konto klubu - Bank PKO BP 21 1020 3378 0000 1102 0106 7180 w tytule wpisując imię i nazwisko zawodnika - rocznik - składka członkowska za ...(m-c/rok).

Informujemy wszystkich zrzeszonych w naszym stowarzyszeniu, że wysokość miesięcznej składki członkowskiej dla członków KS Wifama (młodzików, kadetów, juniorów) wynosi 50,00zł.

Zarząd Klubu Sportowego WIFAMA

Aktualności

4269Reprezentacja Polski Juniorów w Czeskim Brnie zdobyła tytuł Mistrza Świata Mężczyzn do lat 21 pokonując w meczu finałowym reprezentację Kuby 3:0. Droga do finału nie była łatwa. Trzy z ośmiu rozegranych przez Polaków meczy rozstrzygnęły się dopiero w piątym secie a boje trzysetowe z Czechami i Kanadą to bardzo zacięte pojedynki rozstrzygnięte w dramatycznych końcówkach setów.

Bardzo udany turniej zaliczył wychowanek Łódzkiej WIFAMY - Damian Domagała. Wystąpił w pięciu meczach i bardzo dobrą grą przechylał szalę zwycięstwa na stronę Białoczerwonych.

To nie pierwszy złoty medal Damiana z reprezentacją kraju na imprezie mistrzowskiej. Wcześniej zdobył tytuł mistrzowski na Europejskich Igrzyskach Młodzieży, Mistrzostwach Europy Kadetów, Mistrzostwach Świata Kadetów i Mistrzostwach Europy Juniorów.

 

GetImage.asmx7Skład Złotej Reprezentacji Polski U21:

Damian Domagała, Tomasz Fornal, Radosław Gil, Jędrzej Gruszczyński, Norbert Huber, Szymon Jakubiszak, Jakub Kochanowski, Łukasz Kozub, Bartosz Kwolek, Mateusz Masłowski, Jarosław Mucha, Jakub Ziobrowski

6 Damian DomagaalGetImage.asmx1(fot.: fivb.com)58 Damian DOmagala62 Damian Domagala76 Damian Domagala Maciej Zendel89 Damian Domagala Mateusz Maslowski

 Sztab szkoleniowo-medyczny:

Sebastian Pawlik – trener

Maciej Zendeł – II trener

Tomasz Morga – statystyk

Krzysztof Zając – lekarz

Jakub Łamajkowski – fizjoterapeuta

Leon Bartman – kierownik drużyny

W Mistrzostwach Świata Juniorów w Brnie w pierwszej fazie Polacy nie oddali nawet seta, pokonując po 3:0 Maroko, Czechy i Kanadę. W drugiej rundzie okazali się lepsi od Chin 3:2, Kuby 3:0 i Iranu 3:2. W półfinale pokonali Brazylię 3:2, a w finale Kubę 3:0.GetImage.asmx12

kindersportFenomenalny występ odnotowali najmłodsi siatkarze Łódzkiej WIFAMY Szkoły Gortata na obywających się w Zabrzu Mistrzostwach Polski KINDER+Sport. Łodzianie jako mistrzowie województwa reprezentowali nasze miasto w kategoriach „dwójek” i „trójek”.

Dwójka w składzie: Dawid Walenciak, Jakub Szczepański i Bartosz Kozłowski od początku turnieju prezentowała bardzo dobrą formę dochodząc do finałowej ósemki bez porażki. Po kolejnych udanych występach z pierwszego miejsca awansowała do elitarnej czwórki. Pięrwsze i jedyne potknięcie miało miejsce w meczu półfinałowym z Metrem Warszawa. Łodzianie ulegli 0:2 choć wcześniej w rozgrywkach grupowych gładko pokonali swoich rywali. Pozostała więc gra o medal brązowy, w której po świetnym meczu pokonali UKS 22 Kraków 2:0. Mistrzem Polski został zespół SP 11 Kędzierzyn-Koźle.

DSC04417

Trójka WIFAMY w składzie: Adam Rajchelt, Oliwier Pakos, Igor Zwoliński oraz Mateusz Piechocki broniła tytułu mistrzowskiego z poprzedniego roku. Od początku postawiła swoim przeciwnikom wysokie wymagania awansując bez porażki do pierwszej szesnastki a następnie do ósemki. Tu zaczęły się bardzo ciężkie boje ponięważ wszystkie zespoły prezentowały bardzo wysoki i wyrównany poziom. Pierwsze dwa mecze tej fazy rozpoczęły się od dających awans do finałów zwycięstw 2:0 nad Treflem Gdańsk i UKS 22 Kraków. W ostatnim meczu młodzi łodzianie po bardzo zaciętej walce ulegli MOS Wola Warszawa 1:2 (15:13;15:17;13:15)

DSC04322

kindersportFinał mistrzostw województwa KINDER+Sport w kategoriach „dwójek” i „trójek” chłopców rozegrał się w minioną sobotę w hali łódzkiej WIFAMY przy ulicy Niciarnianej. Turniej zgromadził najsilniejsze zespoły z naszego województwa i stał na bardzo wysokim poziomie. W obydwu kategoriach WIFAMĘ reprezentowały po trzy zespoły i wszystkie zaprezentowały się bardzo dobrze.

Olbrzymi sukces odniosły najsilniejsze zespoły łodzian. Zarówno w kategorii „dwójek” jak i „trójek” wygrały turniej i stanęły na najwyższym stopniu podium. Oba zespoły będą reprezentować nasze województwo na Mistrzostwach Polski, które odbędą się za miesiąc w Zabrzu.

Złota „dwójka” WIFAMY: Jakub Szczepański, Dawid Walenciak, Bartosz Kozłowski

Złota „trójka” WIFAMY: Adam Rajchelt, Igor Zwoliński, oliwier Pakos, Mateusz Piechocki

Trenerem zespołów WIFAMY jest KRZYSZTOF DOMAGAŁA

 mms img 1564267142 DSC04010
DSC03914 DSC03960 DSC03966 DSC03967

Chcesz aby twoje dziecko uprawiało siatkówkę? Zadzwoń 602 709 814

CompetitionLogos 300 120.aspxAż trzech zawodników KS Wifama Szkoła Gortata reprezentowało Polskę w rozgrywanych na Węgrzech Mistrzostwach Europy do lat 19-tu. Dla Łukasza i Artura były to kolejne występy w barwach narodowych, natomiast jeżeli chodzi o Bartka, był to jego debiut w reprezentacji i to w dodatku bardzo udany.

W mistrzostwach Europy U-19 polscy kadeci wygrali pięć z siedmiu spotkań, przegrywając tylko z faworytami - reprezentacjami Rosji i Włoch, z czego w meczu z pierwszym z tych rywali mieli w górze dwie piłki setowe. Choć nie obronili mistrzowskiego tytułu starszych o dwa lata kolegów, osiągnęli podstawowy cel - awans na mistrzostwa świata w Bahrajnie.
18338676 1310203422390989 1085118680 o

Nasi zawodnicy zapisali się jako bardzo skuteczni w swoim fachu, i tak - najskuteczniej atakujący:

 W tym rankingu podium zostało zdominowane przez Biało-Czerwonych, choć uczciwie trzeba przyznać, że nie należą oni do tych, którzy w tym turnieju atakowali najczęściej. Najskuteczniejszy okazał się środkowy, Bartosz Michalak, natomiast na trzecim miejscu sklasyfikowano przyjmującego, Bartosza Firszta. Obaj turniej zaczynali na ławce rezerwowych, w odpowiednich momentach bardzo pomogli jednak kolegom. 

1. Bartosz Michalak POL - 69,77 proc. (30/43)
2. Bela Florian Bartha ROU - 57,38 proc. (35/61)
3. Bartosz Firszt POL - 53,54 proc. (53/99)

18290124 1310215799056418 75132017 o
W rankingu najlepiej rozgrywających na pierwszym miejscu sklasyfikowano Łukasza Rajchelta. Choć w tym turnieju pełnił rolę zmiennika Szymona Jezierskiego i grał niewiele (zdecydowanie mniej niż zawodnicy z drugiego i trzeciego miejsca), kiedy już dostał okazję do zaprezentowania się na boisku, wprowadzał spokój i nie zawodził. Podstawowy przyjmujący i kapitan Biało-Czerwonych również spisał się bardzo dobrze. W rankingu widnieje na ósmej pozycji, jednak zanotowano mu więcej rozegrań niż któremukolwiek z wyżej sklasyfikowanych graczy.

1. Łukasz Rajchelt POL - 58,33 proc. dokładnego rozegrania
2. Filippo Maccabruni ITA - 50,36 proc. dokładnego rozegrania
3. Konstantin Abaev RUS - 49,49 proc. dokładnego rozegrania

 

plakat MPJ2017Zadowoleni, ale jednak z lekkim niedosytem wrócili do Łodzi juniorzy Wifamy z turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorów w Piłce Siatkowej, rozgrywanego w Kętrzynie w dniach 5-9.04.2017r. Niedosyt tym większy, że niewiele zabrakło, by znaleźć się w czołowej "czwórce". Niewiele też dzieliło Łodzian od piątego miejsca. Tak, że co by nie mówić, niedosyt jest. Z drugiej strony, jeżeli popatrzeć, kogo na tym turnieju zabrakło oraz ile zespołów chciałoby się z nami zamienić na miejsca, to ten ambicjonalny żal jest już odrobinę mniejszy. Jednak od początku.

W Kętrzynie zjawiliśmy się już w poniedziałek 3-go kwietnia. Mieliśmy czas na zaaklimatyzowanie się. Odbyliśmy też dwa treningi na hali, w której odbywał się turniej. Im bliżej byliśmy do rozegrania pierwszego meczu, tym większa panowała atmosfera mobilizacji i determinacji w zespole. Jednak gdy wyszliśmy na boisko przeciwko pierwszemu przeciwnikowi, drużynie ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, to przez ok. 2,5 seta nie było w nas widać, ani tej mobilizacji i takiej determinacji, jakiej byśmy sobie życzyli. Był problem użycia naszej największej broni - zagrywki. Wiadome jest, że bez silnej i trudnej zagrywki, nie będziemy w stanie zmusić przeciwnika do gry zachowawczej, za to do takiej gry, możemy zostać zmuszenie my. Tak też się stało. Pogorszyła się skuteczność przyjęcia zagrywki, a wszkaźniki skuteczności ataku też mocno poszybowały w dół. Widoczne to było zwłaszcza w drugim secie. Kiedy wydawało się, że sprawa wyniku jest przesądzona ponieważ przegrywaliśmy już 11:16 oraz 17:21, dwa bloki rozgrywającego łóodzkiej drużyny, Łukasza Rajchelta, tknęły życie w cały zespół. Powoli wchodząc w rytm swojej gry z poprzednich turniejów wygraliśmy partię trzecią i czwrtą doprowadzając do tie-breaka. W niej zaczęliśmy od gry "punkt za punkt". Jednak więcej szczęścia mieli kędzierzynianie. Spadająca zagrywka po siatce, następnie brak komunikacji u Łodzian oraz próba przyjęcia przez łodzkiego libero piłki daleko autowej pozwoliły juniorom ZAKS-y wypracować bezpieczną przewagę, którą jeszcze za sprawą mało odważnej p(prawa autorskie: VIS Polska)ostawy zawodników Wifamy powiększyli tuż po zmianie stron. Niestety nadzieja na wygranie tego spotkania prysła, a wynik.... niestety.

Potem nastąpiły dwa mecze można powiedzieć - bez echa. Pierwszy z

Metrem Warszawa, gdzie prawie bez potknięcia zagraliśmy prawidłowo trzy sety i pewnie wygraliśmy 3:0 i drugi (czyli ostatni grupowy mecz), z zespołem Jastrzębskiego Węgla, w którym to oni, prawie bez potknięcia zagrali prawidłowo trzy sety odnosząc zwycięstwo, również 3:0. Niestety, wynik tego ostatniego meczu decydował, która z drużyn awansuje do ścisłego półfinału. Pozostała nam walka o piąte miejsce z z drugą mocno niespełnioną drużyną, jak my, ze społem Trafla Gdańsk. Nasza gra przypomnała bardziej tę z meczu z Metrem, niż tę z potyczek z Kędzierzynem, czy Jastrzębiem. Jednak Trefl to drużyna dużo mocniejsza i walcząca do końca. Po pierwszej przegranej odsłonie, nzaleźli nasz słabszy punkt i bezlitośnie go wykorzystując doprowadzili do stanu 1:1 w setach.

(fot. prawa autorskie: VIS Polska)

Gdy znowu my wygraliśmy trzeci set, a w czwartym, wydawać się mogło, że już mamy patent na wygranie tego spotkania, gdzieś coś się posypało i obraz przypominał sytuację z drugiego seta. Tie-break to nerwy, frustracja na wszystko - na czwary set, na własną postawę, na postawę kolegów, ogólnie na cały turniej. Wiadomo, że w gąszczu negatywnych emocji, bardzo trduno jest zagrać dobrze. No niestety ostatniego meczu nie udało się obronić. To oznaczało, że juniorzy Wifamy Szkoła Gortata zakończyli sezon 2016/17 na szóstym miejscu w Polsce.

 

Nasi partnerzy

Ośrodki szkolenia

Kontakt

REJESTRACJA ZAWODNIKA

dokumenty grafika

SZKOLENIE MŁODZIEŻY WSPIERANE PRZEZ UMŁ

ldz kreuje logo

Nasza lokalizacja